Moving Menu

Orange vs Play

corner Marcin Golis
Marcin Golis
2013-04-26
corner Orange vs Play
Jednym z filarów sukcesu jest umiejętność przewidzenia ruchów przeciwnika i błyskawicznej odpowiedzi na jego działania. Taką opanowaną do perfekcji umiejętnością wykazało się właśnie Play. Kiedy wczoraj Orange zapowiedziało wprowadzenie nowej oferty pod nazwą NJU.mobile Play nie czekało, tylko już po kilku godzinach zorganizowało krótki briefing Internetowy, w którym przedstawiło nową ofertę sieci RedBull Mobile No Limits.

Kopiowanie na kolanie

Jednym z częstych widoków podczas przerw w szkole były grupki zebrane  nad jednym zeszytem, w skupieniu i z pośpiechem przepisujące jego zawartość. Oferta RedBull Mobile jest dokładnie taka sama, jak praca domowa przepisana na korytarzu w czasie pauzy. Odtwórcza i żywcem zerżnięta z oferty Orange.  - Coś trzeba było ad hoc zrobić, to zrobili, ale finezji i pomysłu w tym nie widać. NJU.mobile nie da się skopiować na kolanie - powiedział Rzecznik Prasowy Orange. I miał 100% rację. Jednak...

Jest różnica między być a nie być!

Nie zamierzam piętnować PLAY za kopiowanie pomysłów konkurencji. Zamierzam ich za to pochwalić, ponieważ błyskawicznie dostrzegli zagrożenie, jakie może płynąć z zadomowienia się przez Orange w niszy, której oni nie dostrzegli. Dlatego, żeby na to nie pozwolić, błyskawicznie (w ciągu kilku godzin od prezentacji NJU.mobile przedstawiono nową ofertę RedBull Mobile). Ludzie nie zdążyli jeszcze dobrze dostrzec tego, co wprowadziło Orange, a Play już zaprezentowało kontrofertę. I było to posuniecie naprawdę genialne. Gdy P4 wprowadzało na rynek Formułę 4.0, na odpowiedź ze strony T-Mobile trzeba było czekać tydzień, Plus podobną ofertę wprowadził po jeszcze dłuższym okresie czasu. A Play wygodnie mościło się wtedy w segmencie ofert bez limitu.

Słaba odpowiedź jest lepsza niż żadna odpowiedź

Przywoływałem już tutaj przykład szkoły, przywołam go jeszcze raz. Pracę domową najlepiej odrabiać samemu, na rynku też najlepiej samodzielnie wprowadzać nowe produkty. Ale pracy czasami zapomina się o odrobieniu pracy domowej, czasami też ktoś inny uprzedzi nas w zagospodarowaniu segmentu rynku. Ale nawet, gdy przepisywaliśmy pracę domową, wywołani do odpowiedzi jesteśmy w stanie coś siebie wydukać, dzięki czemu nie dostaniemy pały.Tak samo jest w biznesie. Nawet gdy ktoś nas uprzedził, nie czekajmy z odpowiedzią i nie kombinujmy. Odpowiedzmy wtórnie, ale odpowiedzmy. Wtedy nasze straty będą minimalne. A gdy będziemy czekać, konkurencja zajmie niszę dla siebie, przez co dla nas braknie w niej miejsca. A tak to od razu wyrwiemy jej kawałek dla siebie, a z czasem będziemy mogli walczyć o większe udziały. I jeżeli będziemy lepsi, to nikt nie będzie pamiętał, że nie byliśmy pierwsi! P.S. Swoją drogą, ciekawe jak Plus i T-Mobile zareagują na posunięcia Orange i Play?  

comments powered by Disqus

Powiązane

photo corner
Cel mojej strony internetowej to…

Przeglądając różne strony, ciągle natrafiam na witryny pozbawione celu. Zanim zaczniesz zastanawiać się nad wyborem CMS i skórki, pomyśl jakie założenia ma spełniać Twoja strona. Ważne jest, aby Twoja witryna realizowała mierzalne cele.

Czytaj więcej
photo corner
Wszystko, co musisz wiedzieć o Google AdWords

Czym jest Google AdWords, jak działa, jakie są jego zalety i koszty? Tego i jeszcze kilku pożytecznych informacji dowiesz się z mojego wpisu!

Czytaj więcej
photo corner
Najczęstsze błędy przy zakładaniu strony www

Założenie strony www to bułka z masłem? Nie! Dlatego przygotowałem dla Was listę najczęściej popełnianych przy zakładaniu strony Internetowej błędów.

Czytaj więcej