Nie spuszczaj marki z oka!

Marcin Golis 2013-05-13
Budowanie marki jest procesem żmudnym i długotrwałym, wymagającym wiele wytrwałości i cierpliwości. Podczas tego procesu korzysta się z wielu narzędzi komunikacyjnych, które wysyłają komunikaty do naszych odbiorców. Jednak jak widzę, nadal wiele osób, podczas budowania marki skupia się tylko na narzędziach, które WYSYŁAJĄ komunikaty, pomijając te, które służą do ODBIERANIA komunikatów od Internautów. A często taki przeoczony komunikat może być iskrą, która pada na beczkę prochu. A beczka wybucha, rozbijając naszą jeszcze słabą markę w drobny pył....

Wszytko pod kontrolą

Dobra informacja w sieci rozchodzi się powoli, zła bardzo szybko. Stara i dobrze wszystkim znana zasada. Więc nie rozumiem, czemu tak wielu marketingowców, pr-owców i innych osób zajmujących się budowaniem marki zapomina o tym, by stale i dokładnie monitorować Internet. A przecież monitoring sieci to 39% sukcesu. Pożar ugaszony w zalążku nie wyrządzi szkód.

Google zawsze pomocne

Nie każdego stać na to, by monitorować sieć za pomocą na przykład brand24 (najbardziej rozpowszechnione i zdaniem wielu najlepsze polskie narzędzie do monitoringu sieci). Na szczęście z pomocą przychodzi nam Google i Google Alerts, które, dzięki dobremu skonfigurowaniu może na początku w skuteczny i efektywny sposób zastępować płatne aplikacje. Aby optymalnie korzystać z Google Alerts musimy przede wszystkim wybrać odpowiednie słowa kluczowe, które będą dotyczyły naszej marki. Muszą być to konkretnie określone, ważne dla brandu. Oczywistym jest, że trzeba monitorować sieć na samą nazwę firmy czy marki, ale warto też śledzić komunikaty w oparciu o imiona i nazwiska ważnych w firmie osób. Czasami może się okazać, że ktoś zrobi wrzutę nie na markę, ale na konkretną osobą. Po określeniu słów kluczowych, według których będzie prowadzony monitoring, trzeba wybrać miejsca, które będą śledzone.  Warto wybrać miejsca takie jak na przykład http://www.google.com/blogsearch. Dokładną listę trzeba jednak przygotować samodzielnie.

Przezorny zawsze ubezpieczony

Regularnie prowadzony monitoring sieci pozwala uniknąć nieprzyjemnych sytuacji. Sytuacji, w których pożar już płonie na dobre, a my mamy niesprawny hydrant.

Mogą Cię również zainteresować

comments powered by Disqus