Facebook prawdę Ci powie

Marcin Golis 2013-03-20
Serwis Marka Zuckerberga, niczym czarodziejska kula wróżki powie całą prawdę o każdej osobie. Powie Ci wszystko o każdym, ale też wszystko każdemu o Tobie. Na przykład potencjalnemu pracodawcy, do którego wysłałeś swoje CV. Dlatego portale społecznościowe są coraz częściej wykorzystywane jako jedno z narzędzi rekrutacji.

Szalenie!

Było u kolegi na imprezie, nieprawdaż? Zdjęcia robione w czasie zabawy od razu lądowały na Twoim Facebooku. Następnego dnia wstałeś, przejrzałeś je, zapomniałeś. Kilka miesięcy później szukasz pracy. Jest jedna, wymarzona, duża odpowiedzialność i wymagania, pieniądze też dobre. Sielanka! Zwłaszcza, że rozmowa rekrutacyjna poszła nadspodziewanie dobrze. Niestety, zamiast etatu, dostałeś informacje, że firma dba o swój wizerunek, i że nie może zaryzykować zatrudnienia tak nieodpowiedzialnej osoby. O co chodzi?! A, może o te zdjęcia sprzed kilku miesięcy.... No tak, chyba wypada je usunąć, albo zmienić stopień ich widoczności.....

Jak  było w naszej klasie?

Już w czasach, gdy Nasza Klasa przeżywała swój rozkwit, raczkujący specjaliści od social media przestrzegali "uważaj co tam wrzucasz, kiedyś będziesz szukać pracy, twoje materiały mogą ci w tym przeszkodzić". A było to w czasach, gdy zdjęcia nie dało się umieścić tak szybko i łatwo jak teraz. Zazwyczaj działo się to dzień po. Teraz, w czasach Instagramu, aplikacji i wszechobecnego dostępu do mobilnego internetu, wrzucenie zdjęcia zajmuje pól minuty. Nieprawdaż, że kuszące jest szybkie publikowanie materiałów na swoim wallu? Niestety, takie bezmyślne zachowanie może nam się odbić mocną czkawką. Nasza ściana, to stan, między naszym prywatnym a zawodowym życiem, dlatego...

Skonfiguruj dostępność swojego profilu

W ten sposób, żeby każdy widział to, co powinien widzieć. Zadbaj o to, żeby wszyscy mogli zobaczyć tylko najważniejsze informacje o Tobie. Najlepiej będzie, gdy każdy publikowany przez Ciebie materiał, będzie miał określonych odbiorców. Dzięki temu sytuacja opisana w pierwszym akapicie nie będzie miała miejsca. Pozwoli to też na...

Wyeliminowanie zbyt wścibskich pracodawców

Miałem kiedyś nieprzyjemność spotkać się z wyjątkowo wścibskim rekruterem. Moja tablica jest w pełni dostępna dla małej garstki znajomych, wszyscy użytkownicy mogą zobaczyć jedynie podstawowe informacje o mnie. A tu pewnego razu dostałem maila, w którym poproszono mnie o udostępnienie całej zawartości profilu, żeby Pan Rekruter mógł mi się przyjrzeć. Za pracę podziękowałem. Skoro materiały, które mogą być dla niektórych nieodpowiednie udostępniam kilku osobom, to znaczy, że tak ma być i już! Miejcie na uwadze, że jeżeli pracodawca już na tym etapie chce Was inwigilować (inaczej tego nazwać nie można, wszystko, co niezbędne dla procesu rekrutacji jest w CV, wall nie jest do niczego potrzebny), to znaczy, że w ewentualnej pracy kamery będą zamontowane nawet w kabinach toalet.

Ale Facebook ma też swoje dobre strony!

GoldenLine i LinkedIn są portalami społecznościowymi dedykowanymi dla spraw zawodowych. Jednak nie każdy ma lub chce mieć tam konto. Dlatego, jako miejsce do tworzenia swojego wirtualnego CV, możecie wykorzystać Facebooka. To genialne miejsce do kreowania swojego wizerunku! Publikuj materiały związane z Twoją branżą, wypowiadaj się w tematach, komentuj tam gdzie trzeba a nie na Kwejku!

Część życia

Choć nie jesteśmy tego do końca świadomi, Facebook powoli staje się integralną częścią naszego życia, a to, jak się na nim zachowujemy, jest równie widoczne, jak nasze zachowania na ulicy, w szkole czy pracy. Pamiętajcie o tym! A tak na marginesie, kiedy szukacie pracy wpisujecie wyszukiwarce swoje imię i nazwisko i sprawdzacie, co mówi o Was Google?

Mogą Cię również zainteresować

comments powered by Disqus